5/06/2017

DZWONY I SWETER OVERSIZE

DZWONY I SWETER OVERSIZE

Witajcie! Dziś pogoda dopisała w stu procentach. Już dawno marzyłam o słońcu, a ono zaszczyciło nas pięknym, majowym popołudniem. Postanowiłam skorzystać z okazji i zrobić szybką sesje. Założyłam klasyczne, białe dzwony, które na nowo powracają do mody oraz sweter oversize. Warto wspomnieć, że takie właśnie spodnie, zwłaszcza w połączeniu z wysokimi szpilkami, dodają nam optycznie kilka centymetrów, stąd też stylizację polecam niskim dziewczynom. Dzwonami nie powinny również pogardzić osoby ze zbyt szerokimi ramionami, ponieważ rozszerzone nogawki odwracają od tego uwagę. Do całości dobrałam srebrną biżuterię oraz zrobiłam elegancki makijaż. Taką stylizację polecam wam do pracy lub na różne ważne spotkania.

Podczas wybierania tła do zdjęć, nie spodziewałam się, że w efekcie końcowym, tak bardzo zleje się ze spodniami, dlatego gorąco was przepraszam, że nie możecie ich w pełni zobaczyć. Mam jednak nadzieję, że sesja mimo tego wam się spodoba... Do następnego!




trousers - H&M
boots - Deichmann
rings - Aliexpress























4/29/2017

PROMOCJA W ROSSMANN ♥ CO KUPIŁAM?

PROMOCJA W ROSSMANN ♥ CO KUPIŁAM?
Jak pewnie zauważyliście (w końcu, w ostatnim czasie, żył tym cały internet) w dniach od 20-28 kwietnia w drogerii Rossmann trwała promocja na wszystkie kosmetyki do makijażu. Jeżeli należycie do Klubu i mieliście pobraną aplikacje mogliście skorzystać z rabatu -55% , pozostali musieli się zadowolić obniżką o 49%, choć uważam, że to i tak było bardzo okazyjne. Ja właśnie skorzystałam z niżej obniżki. Szczerze powiedziawszy nie chciało mi się dokładnie doczytać regulaminu, a stwierdziłam, że różnica w cenie i tak będzie niewielka. 

W drogeriach Rossmann często możemy natknąć się na tego typu promocje. Jednak po raz pierwszy wszystkie kosmetyki do makijażu zostały przecenione równocześnie. Było to moim zdaniem duże ułatwienie, zwłaszcza dla osób, które nie posiadają tego sklepu w swojej miejscowości i muszą dojeżdżać. Dodatkowo po raz pierwszy rabat osiągną wysokość aż 55%. 

Na Twitterze i Facebooku czytaliśmy, że Polki nie potrafią się zachować, a podczas promocji panuje ,,dzicz". Ja byłam w dwóch drogeriach (jednej w Krakowie, drugiej w małym, rodzinnym miasteczku) i uważam, że jest to lekka przesada, bo owszem obok szaf z kosmetykami był tłum, ale nikt się nie przepychał i nie wyrywał nawzajem produktów. Ludzie byli grzeczni i uprzejmi. Jedynym minusem było to, że jedna kobieta otworzyła nowy produkt zamiast skorzystać z testera. Sądzę jednak, że zdarza się to wielu osobom, nawet mi samej. Oczywiście nie korzystam z tych kosmetyków i nie testuje ich na skórze. Jednak w przypadku braku testera wole się upewnić czy dany kolor, np. kredki będzie mi odpowiadał lub nie będzie zbyt ciemny.

Przejdę teraz do moich zakupów, a były one rzeczywiście spore. Przy tak okazyjnych cenach zdecydowałam się na wiele nowych produktów, Za całość zapłaciłam około 85 zł. W moich nowościach znalazły się kosmetyki zarówno do twarzy, oczu oraz ust.



KOSMETYKI DO TWARZY


Pierwszym produktem jest paleta do konturowania twarzy (light) od marki WIBO. Już kilka tygodni wcześniej bardzo o niej marzyłam. Od zakupu wzbraniała mnie tylko jej oryginalna cena, ponieważ nie byłam pewna czy będzie to dobry wydatek. Na szczęście dzięki promocji udało mi się ją dostać w cenie 26,96 zł* i nie żałuję tego zakupu. Wprawdzie użyłam jej tylko raz, ale jestem w zupełności zadowolona. Dzięki niej mogę wykonać pełny makijaż, a moja cera nabiera blasku i staje się bardziej promienista. Warto wspomnieć, że opakowanie zawiera 3 odcienie kremowe, które łatwo się rozprowadzają i zakrywają niedoskonałości. Dodatkowo mamy podaną instrukcje nakładania poszczególnych kolorów dla każdego kształtu twarzy, co moim zdaniem jest dobrym ułatwieniem dla początkujących.

Kolejny kosmetyk to puder Stay Matte nr 003 od marki RIMMEL. Tutaj nie zastanawiałam się zbytnio nad zakupem, ponieważ potrzebowałam jakiegoś matującego pudru, a RIMMEL jest jedną z lepszych firm. Cena również była bardzo zadowalająca, ponieważ wyniosła 13,66 zł*. Jednak troszeczkę pośpieszyłam się z wyborem koloru. Mógłby on być o jeden lub dwa odcienie ciemniejszy, ponieważ, kiedy nie mam na sobie bronzera, wyglądam strasznie blado.



KOSMETYKI DO MAKIJAŻU OCZU I BRWI


Zacznę od tuszu do rzęs Lash Sensational od MAYBALLINE. Jeżeli chodzi o maskarę nie była mi ona aktualnie bardzo potrzebna, jednak z racji niskiej ceny (18,35 zł*) zdecydowałam się na jej zakup. Jest to produkt używany przeze mnie często, więc na pewno się nie zmarnuję. Kosmetyk nie osadza się pod okiem, a wyprofilowana szczoteczka ułatwia aplikacje. Warto wspomnieć, że tusz jest wodoodporny i rzeczywiście kiedy wieczorem robię demakijaż ciężko go zmyć.

Zdecydowałam się również na niewielkie i niedrogie (5,76 zł*) cienie do powiek nr 414 MISS SPORTY. Są one w barwach zarówno ziemistych, jak i szarych, i czarnych, czyli najczęściej przeze mnie używanych. Trzy z nich to odcienie błyszczące, z drobinkami brokatu, jeden zaś jest matowy. Paletka zawiera też mały aplikator.

Kolejnym kosmetykiem jest czarna konturówka do oczu z temperówką marki LOVELY (3,21 zł*). Taką samą posiadałam kilka miesięcy temu i byłam z niej bardzo zadowolona. Łatwo się rozprowadzała oraz miała wydajny kolor - te aspekty zdecydowały, że zakupiłam ją i teraz.

Poszukiwałam również kredki do jasnych brwi. Ta od firmy LOVELY (5,09 zł*) okazała się ideałem. Jej kolor idealnie dopasowuje się do mojej cery i koloru włosów. Dodatkowo aplikacja jest bardzo łatwa, dzięki specjalnie ściętej końcówce kredki.



KOSMETYKI DO UST


Matowa pomadka Million Dollar Lips nr 1 marki WIBO (7,03 zł*) była strzałem w 10. Jest to produkt, który najbardziej przypadł mi do gustu i na pewno będę kontynuować jego zakup w przyszłości. Długotrwały efekt oraz matowy odcień to tylko kilka pozytywnych cech. Warto również nadmienić prostotę aplikacji. Zawsze miałam problem z nakładaniem matowych szminek. Nigdy nie potrafiłam zrobić tego w stu procentach równo. Teraz jest to o wiele prostsze, ponieważ ta pomadka zawiera gąbeczkę w stylu tradycyjnych błyszczyków. Gorąco polecam!

Ostatnim już produktem jest balsam do ust NIVEA Vanillia Macadamia. Do tego zakupu skusił mnie cudowny zapach, przypominający waniliowe ciastka lub batoniki. Opakowanie jest niewielkie i poręczne, dlatego mogę zabrać balsam ze sobą wszędzie, niezależnie dokąd idę. Cena również była zadowalająca, ponieważ zapłaciłam jedynie 5,48 zł*.



Podsumowując, stwierdzam, że były to dla mnie naprawdę udane zakupy, a moja kosmetyczka wzbogaciła się o wiele nowych produktów. Uważam, że promocje organizowane przez drogerię Rossmann są na prawdę korzystne. Dzięki nim możemy wiele zaoszczędzić, kupując więcej za mniej.





* ceny po odjęciu rabatu -49%

3/21/2017

KILKA SŁÓW O MOICH WŁOSACH

KILKA SŁÓW O MOICH WŁOSACH

Witajcie! W końcu udało mi się nagrać krótkiego vloga, choć nie ukrywam, że było to dla mnie jedno z trudniejszych przedsięwzięć. Nie obsługuje najlepszego sprzętu, skąd też słaba jakość, jednak mam nadzieje, że pomimo wszelkich przeciwności filmik wam się spodoba.
Na początek wybrałam temat o moich włosach, gdzie krótko opowiadam o pielęgnacji, okresie zapuszczania i ich wszystkich pozytywnych aspektach. Nie będę jednak zdradzać całkowitej treści nagrania, toteż zamiast ją opisywać, zapraszam do oglądania.

2/11/2017

BLACK HAT

BLACK HAT




Witajcie! Jak widzicie zaszła u mnie mała metamorfoza. Od zawsze kochałam elegancję i dalej w zupełności ją popieram. W związku z tym lubię się czasem trochę postarzyć, chodź pewnie z upływem lat będzie na odwrót. Tak jak przed chwilą wspomniałam o zmianie, chciałabym teraz zwrócić waszą uwagę na mój makijaż, bo to właśnie on jest tą nowością, a dokładnie moje brwi. Maluję się od niedawna, w zasadzie odkąd prowadzę bloga. Na początku były to tylko podkreślone rzęsy, niewielka ilość podkładu lub korektor. Z czasem starałam się dokładać coś nowego. Nie robię wszystkiego na raz, ale praktykuję dokładną naukę krok po kroku. Najpierw, jakiś czas temu, uczyłam się aplikować cienie, następnie równo nakładać pomadkę (chociaż dalej często mam z tym problem), a teraz zdecydowałam się na malowane brwi. Nie ukrywam, że jestem zadowolona z efektu. Jak zawsze nie rozstawałam się z moimi okularami, tak teraz spodobałam się sobie i bez nich. Owszem wyglądam troszkę starzej, ale dopóki jestem nastolatką nie przeszkadza mi to, a wręcz jest ciekawym doznaniem, zwłaszcza kiedy dowiaduję się, że ktoś znajomy mnie nie poznał. Jak widzicie makijaż bardzo zmienia człowieka. Jednak jestem zdania, że ,,co za dużo, to nie zdrowo", dlatego robię go tylko na ważniejsze wyjścia.

Przede mną jeszcze wiele nauki, zwłaszcza jeżeli chodzi o konturowanie twarzy, ale mam nadzieję, że uda mi się to osiągnąć już w niedługim czasie. Pamiętajcie próba nie strzelba, a każde małe potknięcie, uczy jakich błędów nie popełniać w przyszłości. Od razu zaznaczam, że nie tyczy się to tylko makijażu, ale i wielu innych spraw w naszym życiu. Całuje was mocno. Do następnego...





coat - F&F
sweater - H&M










'







1/30/2017

DIY #1 PODARTE SPODNIE

DIY #1 PODARTE SPODNIE



Zimowe, mroźne wieczory... nic, tylko siedzieć w domu, prawda? Otóż, dlaczego by nie wykorzystać tego czasu na coś przyjemnego i równocześnie pożytecznego. Proponuję delikatną zmianę w waszej szafie - zróbcie dziury w jakiś nieużytecznych lub nielubianych spodniach. Owszem, na razie z racji niskiej temperatury nie będzie jak pochwalić się waszym nowym cudeńkiem,  ale przecież wiosną może zabraknąć czasu na ich wykonanie, a tak będą już na was czekały gotowe. So let's get to work!

Copyright © 2016 Bo ogranicza nas tylko umysł , Blogger