7/30/2017

CRISS-CROSS





Witajcie kochani! Nie wiem jak wy ale ja jestem ostatnio pełna optymizmu. Mój upragniony wyjazd zbliża się wielkimi krokami. Teraz już tylko ,,Co zabrać, a z czego zrezygnować, aby walizka nie pękła w szwach?". Też tak macie? Bo ja chyba zawsze. Jednak pakowanie to jedna z moich ulubionych czynności przed wyjazdem. ,,Co mam wziąć, z czym to skomponuje, kiedy to założę, czy na pewno jest mi to potrzebne...", przyjemne pytania, prawda? Niestety gorzej z rozpakowywaniem, Bo tego szczerze nie nawidzę. Brr... Nawet nie chce myśleć, że czeka mnie to już za dwa tygodnie. Co do samego wyjazdu to nie wiem, czy uda mi się utrzymać z Wami jakiś kontakt. Spodziewajcie się jednak krótkiej relacji i kilku fotografii na facebook'owej stronie.

Przejdę teraz do dzisiejszej stylizacji, w której zdecydowanie króluje czerń. Założyłam długi kombinezon i dodającą uroku koszulę w siateczkę, a to wszystko przełamałam złotymi dodatkami, uzyskując bardziej elegancki efekt. Standardowo mam moje bordowe okulary, ale chyba już Was to nie dziwi. Może poświęcę kiedyś osobny post na ich historię? Hmm.. zobaczymy. Do całości dobrałam również krwistoczerwoną szminkę, aby nadać całemu look'owi jeszcze więcej szyku. Gdzie proponuje założyć taką stylizację? Propozycji jest wiele. To może być osiemnastka, przyjęcie inauguracyjne, wesele, spotkanie biznesowe... i wiele, wiele innych. Wszystko tak na prawdę zależy od was, waszego stylu i sposobu bycia. Niektórzy wyjdą tak na ulicę w normalny dzień, inni czekają na specjalną okazję. Ja mogę doradzić wam tylko jedno - jeżeli lubicie i chcecie się tak ubierać, nie wstydźcie się. Nie sugerujcie się innymi ludźmi (również mną). Bądźcie sobą zawsze i wszędzie. Do następnego!






earrings - Sinsay



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Bo ogranicza nas tylko umysł , Blogger